Dlaczego skrętka… Jest taka poskręcana?

Czyli, jak i dlaczego skrętki utrudniają młodym informatykom życia.

Każdy młody adept informatyki na pewno kiedyś zastanawiał się „Dlaczego te głupie skrętki są takie poskręcane?!” – To dobre pytanie. Odpowiedź nasuwa się sama. Jakiś egocentryczny prekursor sieci komputerowych wpadł na pomysł, aby sieci Ethernet wykorzystywały najbardziej podły dla ich monterów sposób połączenia, po co? Ażeby specjalistów od sieci było jak najmniej, a istniejący zarabiali jak najwięcej – Prawda? Pewnie myślicie – „Racja! Głupi Elitarysta! Łatwe okablowanie dla wszystkich! Koniec z tą hegemonią!” Wstrzymajcie jednak swoje widły i pochodnie. Jak bardzo taka odpowiedź sama ciśnie się na usta – bo przecież, kiedy nie wiadomo, o co chodzi – to chodzi o pieniądze (i status). To tutaj powody, dla których skrętki są poskręcane… mogą być jednak odrobinę… odmienne. Bo czy genialny Alexander Graham Bell był aż takim wizjonerem, że 100 lat przed wynalezieniem Internetu, snuł już swoje plany utrudniania życia przyszłym pokoleniem informatyków?… Nie. On po prostu wynalazł telefon (i wiele innych wspaniałych urządzeń), a przy okazji dziadka naszej współczesnej skrętki. Sposób transmisji sygnału na dalekie dystanse. Wyglądał on tak.

rys. protoplasta skrętki

Niby podobny, ale nie wygląda jeszcze aż tak bardzo złowieszczo. Jednak nie dajmy się zwieść pozorom. To w zasadzie to samo, ten przeplot w większej lub mniejszej mierze służy temu samemu co nasze współczesne skrętki. Nawet mimo tego, że nasze dzisiejsze przewody mają więcej „odnóży” – tych małych denerwujących kabelków, a ich forma i zastosowanie nieco ewoluowała. Idea stojąca za tymi kabelkami została w większej mierze niezmieniona. „No fajnie, czyli po co to wszystko?” – Przejdźmy do sedna. Skrętki nie miały na celu skrzywdzić psychiki wielu informatyków ani elektryków. Jednakowo przy ich rozkręcaniu, skręcaniu, wkładaniu do gniazd, czy oblewaniu przez nie egzaminów. Są one po prostu mądrym i zręcznym sposobem przesyłania sygnału pomiędzy oddalonymi od siebie punktami. Te charakterystyczne „skręcenie” ma na celu zniesienie zakłóceń elektromagnetycznych oraz zakłóceń wzajemnych, zwanych przesłuchami. Czyli poprawienie szeroko pojętej „jakości” i „trwałości” przesyłanego sygnału, co w konsekwencji przynosi wiele plusów, przeważających ponad takim kablem koncentrycznym, czy w niektórych aspektach nawet kablem światłowodowym. (O plusach i minusach różnego typu okablowania można poczytać m.in. Tutaj) https://sites.google.com/site/siecikomputerowemadebyjoanna/topologia-hierarchiczna/wady-i-zalety-poszczegolnych-typow-okablowania. Dowiedzieliśmy się więc, że skrętki nie są wcale takie złe i że nie niosą one więcej szkody niż pożytku. A są sprytnym sposobem na przesyłanie danych (m.in. W naszych sieciach komputerowych). Może więc gdy kolejnym razem będziemy musieli przy nich pracować, będziemy mieli dla nich odrobinę więcej wyrozumiałości, bo to przecież one kiedyś umożliwiły nam kontakt telefoniczny, a dzisiaj dostęp do dobrego Internetu i uwolnienie się od pozornie prostszych – kabli Koncentrycznych. Koniec.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *